Skąd brać radość

Najgorsze jest wstawanie. Budzę się, zanim zaterkota budzik. Czuwam w oczekiwaniu na świt.

Jedziemy w góry, na Słowację. Pakuję kanapki, banany, herbatę z miodem i cytryną na rozgrzewkę. Ruszamy. W Krakowie mgła rozlewa się w ulicach.

Piotr mówi – Będzie dobrze, tak jest tylko tutaj. Sprawdzałem prognozy, murowane słońce.

Zatrzymujemy się i tankujemy na stacji . Lubię...

Ścieżki radości

Ciepło popołudniowego słońca odczuwam każdą komórką mojego ciała. Jego promienie łagodnie przenikają przez przymknięte oczy, dając im ukojenie. Rozgrzewam dłonie pocierając je o siebie, opieram na kościach policzkowych i zasłaniam oczy wnętrzem dłoni. Za chwilę widzę już tylko głęboką czerń. Trwam tak kilkanaście minut, zdejmuję dłonie, mrugam intensywnie i powoli wracam do rzeczywistości. To...

Radość życia

Co mi daje radość życia? Powiedzieć, że wszystko to prawdziwe, acz banalne. Powiedzieć, że wiele rzeczy i zjawisk, to niewiele mówiące.

Zatem wezmę na warsztat najbardziej teraz aktualny temat. Nastroje złotej jesieni. I aż się chce zacytować w tym miejscu jeden z najpiękniejszych wierszy o tej porze roku:

JESIEŃ

Jesiennego krwotoku nic już nie...

Co niesie radość

Artystom – tworzenie

marzycielom – marzenie

Gadułom – gadanie

A marudom – narzekanie

Radość niosą pory roku

i długie rozmowy po zmroku

Kota przytulanie,

granie i śpiewanie

Lato w pełni, księżyc w pełni

Kiedy wróżka wróżbę spełni

Dzieci cieszą się zabawą,

przyjaciółki wspólną kawą

Radość...

Zgubiona dusza

Był sobie raz pewien człowiek, który bardzo dużo i bardzo szybko pracował i już dawno zostawił swoją duszę gdzieś daleko za sobą.

Pracował bardzo szybko. I bardzo dużo powstało w wyniku tej jego szybkiej pracy. Powstało dużo domów, dużo dróg i mostów. I dużo ogrodów.

Bardzo szybko jednak okazało się, że ściany domów się rozpadają, mosty się łamią, w drogach powstają dziury a...

Stolarz z Chochołowa

A dyć nie bałamuce

Od dwóch lat Witek Galica jest wdowcem. Syn Jędrek uczy się w szkole hotelarsko- turystycznej w Zakopanem.

Witek na co dzień zajmuje się stolarstwem i rzeźbiarstwem. Przerwał właśnie struganie desek, otarł pot z czoła i w końcu zdecydował się odebrać rozmowę telefoniczną.

Witojcie piknie. No, poznaje po głosie, kobita Staska Szewczyka. (…) Wicie,...

Strony