Lisa

Zlecenie przyjąłem za pośrednictwem ojca. Znał Francesca i to jego dwudziestoczteroletnią żonę zacząłem malować w pewne wrześniowe przedpołudnie 1503 roku. Rok później ojciec już nie żył a ja byłem wciąż na początku mojej pracy z jej portretem. Ukończyłem go dopiero w 1506, tuż przed wyjazdem. Te trzy lata pobytu w Florencji byłyby nieudane. Mojego projektu zmiany biegu rzeki Arno rząd...

Kolaż słowny

Na początku było słowo – nie było. Początki są bez słów. Najpierw są obrazy, słowa przychodzą później. Przed słowem jest sylaba. Głoska! Niemowlę zaczyna od: da, da, da… bu, bu, bu… ga, ga, ga… gu, gu, gu… Życie radzi sobie doskonale bez słów. Bez słów przestają istnieć religie i ideologie. Można świat zaśmiecić słowami i można słowami objaśniać. Są po to, żeby się rozumieć i żeby odróżniać.

Świąteczna atmosfera

Gdy zbliża się świąteczna atmosfera odsuwam się od świata i zamykam się w zawężonym kręgu rodzinnym. To czas poświęcony najbliższym. To całkowicie prywatna i intymna strefa. Nie mam ochoty dzielić się nią ze światem – opowiadać i pisać.

Świat zewnętrzny, w tym okresie, z zdwojoną siłą atakuje mnie (nas). Kościół, handel, rozrywka.

Trudno przejść do świątecznej atmosfery w...

Sny na jawie

Wystarczająco bujam w obłokach za dnia, żeby przejmować się snami z mroków nocy. Nie pamiętam snów. A jak pamiętam to natychmiast zapominam. Sny nie mają wpływu na moje życie. Jestem sobą. Sny tego nie zmienią. Każdy sen można interpretować dowolnie. Szklanka we śnie jest też do połowy pusta lub do połowy pełna. Marzenie senne może być zinterpretowane pozytywnie lub negatywnie. Zależy jak se...

Budzisz we mnie żądzę mordu...

Budzisz we mnie żądzę mordu, gdy? Nigdy! Wewnętrzny przymus jest tak samo groźny jak zewnętrzny terror. Nie będą mną rządzić żądze! Chyba, że stracę rozum. Niemożliwe! Sprawny umysłowo dożyję późnej starości. Tylko ciało wysiądzie mi wcześniej. Gdybym jednak, jakimś cudem, poczuł żądzę mordu? Wyjdę z domu. Przy małej żądzy pójdę do parku. Przy większej. Do lasu. Jeszcze większej. Wyjadę w...

Umrzeć ze strachu

- Jeszcze jedna seta, kapitanie?

- Nie odmówię, majorze.

- Potem przeskakuje pan płot cmentarza. Podchodzi do grobu…

- Wczoraj pochowanego naszego generała.

- … wyjmuje pan szablę i wbija w ziemię. Punktualnie o północy.

- Zakład, to zakład. Honor oficera!

- Szabla ma zostać w grobie… Żebyśmy mogli rano sprawdzić.

- To zdrowie, ha...

Strony