Piekło - niebo

Jeszcze jeden taki przechył a wszyscy wylądujemy w wodzie – pomyślał Adil, kurczowo zaciskając dłoń na drewnianej ławce. Drugą ręką próbował utrzymać na pasku Basima, swojego siedmioletniego synka. Podmuchy wiatru stawały się coraz gwałtowniejsze, a fale coraz wyższe. Basim – paradoksalnie po arabsku znaczy Uśmiechnięty. Jego syn prawie nigdy się nie uśmiechał. Gdy zamordowali mu matkę był...

Oczekiwanie

Cichutko u sąsiada gra kolęda za ścianą. Może już coś wiedzą? Może już tam jest? A u nas dopiero biały obrus się kładzie, brzęczą srebra, zapalają świece. Drzwi szafy uchylają się nietaktownie skrzypiąc. Muszą w końcu wypuścić uwięzione suknie i białe koszule. Czarne lakierki wystukują rytm na wyświeconych podłogach. Wciąż czekamy. Niecierpliwość z Radością już zasiadły do stołu dzieląc się...

Sen

Nie mogę znaleźć paszportu. Gdzieś tu musi być albo go zgubiłam. Ale przecież miałam go zawsze przy sobie. A teraz nie mam. Zostało mało czasu, a ja jeszcze powinnam odebrać bilet na samolot. Nie pamiętam jak dojechać do tego biura, nie biura. W końcu jest budynek, cały z betonu. Wbiegam do środka. To właściwie wielka hala z mnóstwem schodów i korytarzy. I okienek. W jednym z nich trzeba...

Twarze

Pociąg powoli wtacza się na peron. Kłębiący się, rozgorączkowany tłum już gotuje się do szturmu. Pierwszy dzień wakacji, co roku na wszystkich dworcach wygląda tak samo. Istne szaleństwo. Przepychanki, wyzwiska, awantury. Byle zdobyć miejsce siedzące, byle wejść, wepchnąć się na początek, potem jakoś będzie. Czerwone, nabrzmiałe twarze, spocone karki i mokre posklejane włosy. To nie ważne....

Eksperyment

Jeśli tematem naszych rozważań ma być „najstarszy zawód świata”, to w pierwszym momencie skojarzenie mamy wszyscy to samo i bardzo jednoznaczne. I co ciekawe, jeśli temat ten mają zgłębiać mężczyźni, najczęściej odpowiedziom towarzyszy co najmniej protekcjonalny i szeroki uśmiech, lub rubaszny rechot niezachwianej pewności . Z kobietami rzecz ma się zgoła (nomen-omen) inaczej. Kobiety za...

Samotność

Nie mają sobie nic do zarzucenia. Przecież zawsze chcieli dobrze. Dlaczego nikt ich nie rozumie?! Poświęcili przecież tak wiele. Często marzenia, karierę, osobiste szczęście, a mimo to nikt nie okazuje wdzięczności. Tyle już przecież przeżyli, mają doświadczenie. Dlaczego nikt ich nie pyta o radę? Przecież są mądrzejsi. A że tacy krytyczni? Mają prawo, przecież są starsi, a szacunek należy im...

Strony