Tajemnica

        Skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy? Czy wszystko jest przypadkiem, czy może to plan? Jesteśmy, bo nas stworzono, czy w wyniku ewolucji powstaliśmy?

Czy jesteśmy ogniwami łańcucha połączeni energią emocji i myśli, która czemuś służy, czy osobnymi bytami bez znaczenia?
Życie jest tajemnicą, każde z nas jest tajemnicą. Co możemy dla siebie zrobić, żeby tę tajemnicę udźwignąć?
         A wszystko to z powodu ważki - jak ze złota i kamieni szlachetnych, z bursztynowo - miodowymi skrzydłami, szafirowymi punkcikami na tułowiu i ogonku, skośnymi, białymi kreskami jak z kości słoniowej z boku ciałka.
         Znalazłam ją na Placu Imbramowskim, kiedy szłam z plecakiem pełnym warzyw. Leżała bezbronna na ziemi. Ktoś nadepnął na jej ogonek i złamał ster. Nie mogła odfrunąć, przewracała się. Z mojej dłoni próbowała polecieć, ale ze złamanym 'kręgosłupem' latać nie sposób. Co ją tu przywiodło? Co kazało jej opuścić łąki kwietne, wodne królestwa i zderzyć się ze światem ludzi, gdzie znalazła śmierć. Odeszła w tajemną krainę, o której nie wiemy nic.