Książki, których bym nie przeczytała

Pewnie nie należy się zarzekać, że nigdy przenigdy… Tym bardziej, że dla mnie, książki są jak sukienki - każda z nich jest odpowiednia na inną okazję. Czytane w pośpiechu przy śniadaniu, w tramwaju i nocą przed snem, różnią się, bo oczekuję od każdej czegoś innego. Są oczywiście i te jedyne, najistotniejsze, które stają się objawieniem, zmieniają nasz sposób myślenia i postrzegania świata.

W opowieściach zawsze dla mnie najważniejsze  ...

Ja to mam szczęście!

Marianna przysiadła na składanym taborecie, w białym fartuchu. Grudki zaschniętego krochmalu połyskiwały w słońcu. Na rękach obowiązkowe, jednorazowe rękawiczki. Popatrzyła na równo stojące obwarzanki, z sezamem po lewej, z makiem w środku a po prawej stronie z solą. Zapach świeżego pieczywa rozpływał się za każdym razem gdy rozsuwała szybkę aby podać klientowi bajgla. Ruch ustał. Ludzie do pracy już pojechali, młodzież do szkół także,...

Krótka bajka z morałem

Za górami, za lasami, w niedużym, ale bogatym królestwie żył sobie król Władimir, który wzbogacił się na prowadzonych wojnach, ale stracił  na nich wszystkich swoich synów, a było ich trzech. Pozostała mu tylko jedyna córka Kunegunda, już mocno podstarzała. A była tak szpetna, że trudno to opisać, nawet król nie mógł na nią patrzeć. Nie znalazła więc żadnego amatora, który by się chciał zgłosić po jej rękę. Jako że  Władimir czuł się coraz...

Kamienne kule Kostaryki

Costa Rica. Bogate Wybrzeże. Tak nazwał te ziemie Krzysztof Kolumb gdy w 1502 roku, w czasie swojej czwartej, ostatniej już podróży, dotarł do amerykańskiego kontynentu, na wschodnie wybrzeże dzisiejszej Kostaryki i spodziewał się, że właśnie tutaj odkryje wreszcie legendarną krainę złota. Ja do Kostaryki jadę z Panamy. Zanim jednak dotrę do Mesety Centralnej na której leży pierwsza stolica tego kraju, Cartago i obecna, San José, na...

Granice prywatności

Pytanie o granice prywatności pojawia się wówczas, gdy stajemy przed ujawnieniem tajemnicy z czyjegoś prywatnego życia /… też swojego../, np. pisząc pamiętnik, wspomnienia, biografię..., lub wypowiadając się na temat szczegółów z życia osób, najczęściej znanych, popularnych . / Nie mówię tu o zwykłym plotkowaniu, które z prawdą mocno się rozmija…/.

Galapagoskie refleksje

To było tak dawno, że ledwie pamiętam. Żyliśmy w dużej grupie ciesząc się słońcem, wodą, i własną obecnością. Nie spieszyliśmy się, bo i po co…

Czasem otaczały nas dziwne stwory na dwóch łapach, przypatrywały się nam. Mówiły że jesteśmy unikalni, że mamy największe rozmiary ze wszystkich naszych pobratymców. Że dlatego nazywają nas żółwiami słoniowymi. Twierdzili, że daliśmy nazwę miejscu gdzie żyjemy – Galapagos.

Strony