Kim byłam? Skała

Wiem to na pewno, byłam tatrzańską skałą. Samotnie stałam naprzeciw ciemnoszarej grani. Bardzo chciałam zbliżyć się do niej, to była przecież moja rodzina, ale moja kamienność na to nie pozwalała.

W lecie nie było źle, otaczała mnie górska łąka pełna kwitnących rojników i goryczek, powietrze przesycone było zapachem wygrzanej w słońcu kosodrzewiny. Nazywałam ją – moją. Pszczoły...

Sen

Przypominam sobie strzępy snów z przeszłości bliskiej i dalszej – zawsze przed kimś lub czymś uciekałam, spadałam z dużych wysokości, tonęłam. Pełna dynamika. Ruch i strach. Budziłam się po tym zmęczona, przerażona, ale dość szybko zapominałam szczegóły, nie analizowałam wydarzeń z dni poprzedzających te nocne biegi i loty, no i na szczęście nie były to sny prorocze. W pamięci pozostał ogólny...

Twarzą w twarz - metamorfozy

– Dzień dobry. Ja do docenta Trzon-Ząbkowskiego. Modern Marlena.

– (najpierw imię, potem nazwisko! Kurczę, jakby z okładki Vogue’a zeszła!) Dzień dobry. Józefa Mleczakówna. Pan docent ma teraz ważną konsultację i...

– To ja poczekam...

– ...i to ja się panią zajmę. Proszę na fotel.

– (więc to jest ta zdolna doktorantka... co za imię? - przecież można zmienić, ja...

Nasze twarze (2)

Sagowce. Kolejne spotkanie. Jak co miesiąc. Wyczekiwane. Osoby już sobie bliskie. Twarze – dawniej, prawie dwa lata temu, całkiem obce, anonimowe, z biegiem czasu coraz bliższe, znajome, z osobowością. Siedzimy w kręgu, na stolikach notesy, okulary, długopisy, kartki papieru... Temat spotkania „Twarze”. Jakie wywołują odczucia, skojarzenia, czym dla nas są, jaką niosą informację i jak ją...

Moje nałogi

Nałóg czyli uzależnienie. Przyjęte jest, że to coś złego, coś, co opanowuje człowieka, jego zmysły, kieruje jego zachowaniem, mimo że rozsądek przestrzega: „nie rób tego”. Więc odpowiada rozsądkowi „ostatni raz to będzie, na pewno”. Jeżeli ten papieros, kieliszek, ruletka, skręt, czy inne „moce” okażą się nie być ostatnie, to znaczy że rozsądek przegrał, stracił władzę.

Nałóg wyniszcza...

Szczęście

- Miałem szczęście! Dziś nie byłem pytany! - A ja miałam szczęście, bo na kolokwium trafiłam na swoje tematy. - Mnie też się poszczęściło – zdążyłem na wcześniejszy tramwaj i byłem w pracy przed szefem. - Świetnie, a wiecie co będzie dziś na obiad? - Wyobraźcie sobie, że w mięsnym, akurat kiedy zbliżałam się do kasy, miałam szczęście, bo wynieśli kilka porcji świeżej zrazówki. Będą zawijańce z...

Strony