Domu nasz, domu – ty jesteś jak zdrowie...
Jadwiga Goraj
Nie dane mi było zapamiętać rodzinnego domu. Bo urodziłam się w czasie wojny i to na Wołyniu. Po latach nagle odezwał się ten brak, powodując wręcz przymus zrekonstruowania utraconych miejsc i losu rodziny. Napisałam wtedy „Odsłony z niepamięci” taką osobistą „księgę użyteczną”. Jeden z wierszy to próba „widzenia” rodzinnego domu. Ostatnia część to obraz wrażeń, przeżyć na obcej ziemi, w domu poniemieckim...


























