Bajka

Zosia pragnie wybrać się sama nad rzekę. Mama nie pozwala jej iść, ale Zosia wymyka się z domu. Po drodze spotyka Antka, który ofiarowuje jej swe towarzystwo. Razem siedzą nad rzeką, zastanawiając się, czy wejść do wody. Zosia boi się wody, nie umie pływać, ale Antek chciałby się zanurzyć. Antek, proponuje nauczyć Zosię kilku podstawowych ruchów pływackich.

O stereotypach

Tematem spotkania „Saga po Sadze” 8 kwietnia 2014, prowadzonego przez Panią Jadwigę Zgorzelską  były stereotypy. Z zaprezentowanych tekstów jednoznacznie wynika, że stereotyp jest zjawiskiem bardzo powszechnym, a równocześnie ogromnie szkodliwym. Różnorodność cytowanych przykładów potwierdza obecność i funkcjonowanie stereotypów na najróżniejszych płaszczyznach. Załączone prace są dowodem na to, że każda dziedzina posiada swoje utrwalone na...

Kraków bez makijażu

Tematem spotkania „posagowiczów” 10 czerwca 2014 r., które prowadziła Pani Anna Okrzesik był Kraków, którego nie oglądają turyści. Kraków, który jest gdzieś za rogiem w dawno niesprzątanym podwórku, w deszczu nad ranem albo po prostu w sercach czy wspomnieniach każdego mieszkańca. Oczywiście łatwiej trochę było pisać o nim tym z nas, którzy się tu urodzili albo wychowali. Łatwiej bowiem zauważają pozostałości po tym, co nie jest sztuczne,...

Moja Polska

teksty nadesłane na konkurs literacki, kategoria SAGA

Dziś pierwsza była pani Zosieńka. Wybiegła z domu narzucając przeciwdeszczowy płaszcz w kratkę bezpośrednio na pidżamę. Pies, ze smyczą w pysku, czekał kiedy skończy ze mną rozmawiać.

- Kochaniutka moja, jeszcze chwila spaceru i poczytam moje ploteczki. To da mi pani „Ekspresiak” i papieroski. Nerwowa się zrobiłam – synuś maturę zdaje, na studia się wybiera...

Czerwone goździki

Tekst wyróżniony w konkursie lierackim "Moja Polska", w kategorii SAGA

- Do widzenia pani, do jutra.

- Niech pani zaczeka. Pytała pani o goździki. Właśnie zamówiłam, dostarczą jutro o 11.00. Przygotuję dla pani wiązankę. Mają być czerwone, tak?

- Tak, 15 czerwonych. Dziękuję, że pani pamiętała. Może zaliczkę zostawić?

- Nie trzeba, przecież pani codziennie przychodzi, od stałych klientów nie biorę...

Moja Polska to tradycja, doświadczenie i teraźniejszość

Tekst wyróżniony w konkursie lierackim "Moja Polska", w kategorii SAGA

Ojczyzny nie wybierałem. Stało się to z woli rodziców w mieście Kłodzku, gdzie los rzucił moich najbliższych w powojennej tułaczce.

Nie wyssałem jej także z mlekiem matki. Kiedy się urodziłem, mama miała już 40 lat – zapewne karmiła mnie niemiecka mamka, jak to było wówczas w zwyczaju na Ziemiach Odzyskanych, rok po zakończeniu drugiej wojny...

Strony