Czarne charaktery

Muszę  przyznać się, że te słowa wywołują pod moimi powiekami obraz szalonego tańca,  mężczyzn w smokingach i frakach, z cylindrami w dłoni lub na głowie. Wirują wokół mnie, oślepiając, od obrotu do obrotu, błyskiem białych zębów i śnieżnych gorsów. Ależ tak, jest wśród nich uroczy Arsen Lupin, drapieżny Ret Buttler, siermiężny Janosik, dumny Kmicic, Tomek Sayer,  a nawet Czarnoksiężnik z Krainy Deszczowców. To są awanturnicy, złodzieje i...

Krótki tekst o nieprzewidywalnych skutkach nieuctwa, czyli moja pierwsza praca

Moja pierwsza próba zmierzająca do wykształcenia na poziomie wyższym zakończyła się spektakularną klęską. Poległam na samym finiszu, ostatnim egzaminie ustnym. W sposób, że na myśl samą pąs mnie oblewa od stóp do głów.

Bycie wybitnym ekonomistą zmagającym się z oporną i niewdzięczną materią rzeczywistości zostało mi zatem oszczędzone, bo późniejsza edukacja w innym kierunku zmierzyła.

Zaszłości te skutkowały jednak gorączkowym...

Moja Pierwsza Praca

Nieoficjalnie zatrudniono mnie już w wieku lat pięciu, ponieważ wtedy moim rodzicom urodził się syn, a ja brutalnie przestałam być najmłodszą w rodzinie. Była to praca bez wynagrodzenia, chociaż z licznymi obowiązkami, które wcale mnie nie zachwycały. 

O Związkach Zawodowych wtedy jeszcze nie słyszałam, więc uprawiałam swoja własna metodę dochodzenia praw do świętego spokoju. Po prostu w rozwrzeszczany otwór w twarzy 'naszego Frania'...

Moja pierwsza praca

Upalny czerwiec. Za dwa tygodnie rozdanie świadectw. Koleżanki z liceum z entuzjazmem opowiadały o pracy przy zbieraniu truskawek, ile można zarobić w ciągu kilku godzin, że zachęcona tym wsiadłam do autobusu, który mnie wywiózł za miasto. Rozedrgane skwarem powietrze nie pozwalało iść szybko; przystanęłam i z zachwytem spoglądałam na soczystą zieleń liści kukurydzy, upajając się wszechogarniająca ciszą.

W ten psychodeliczny stan wdarł...

Dwóch ich miałem

Dwóch ich miałem. Dwóch na jednego rozpoczynającego pracę, świeżo upieczonego magistra. Dwóch różnych wiekiem, doświadczeniem, kulturą i stylem kierowania zespołem.

Pierwszym był profesor. Urodzony na kresach wschodnich, absolwent Politechniki Lwowskiej, specjalista z zakresu surowców i technologii materiałów ceramicznych. Był kierownikiem Katedry. Poznałem go już podczas studiów uczęszczając na prowadzone przez niego wykłady oraz...

Moja pierwsza praca

Pracy szukałam za Wisłą, w Podgórzu. Tam rzekę obsiadły duże zakłady, małe warsztaty, magazyny i składy węgla. To był inny świat. Wąską ulicą Lwowską przeciskały się tramwaje między odrapanymi kamieniczkami, a cygańskie dzieci rozbiegały się z krzykiem przed kołami nadjeżdżających aut. Niewielu młodych było widać na ulicach, przechodnie mieli w twarzy zmęczenie, a ich ubrania śmierdziały potem.

Wiedziałam, że to musi być zakład...

Strony