Cukier i papier toaletowy
Początek powieści, który jest dialogiem. Rozmowa dwojga ludzi, która równocześnie ma wprowadzić moją historię. Detale z roku 1984.
- No co? Masz dla mnie ten cukier? – zapytał Marek.
- Dupsko. Teściowa przestała się odchudzać, piecze ciasta i je zżera, wszystkie rodzinne kartki na to idą. Cholera jasna – Zośka szukała czegoś w szufladzie. Gdzie się podziała ta różowa...































