Ulubione słowo

Nigdy nie traktowałem słów w kategorii ulubionych. Słowa są przydatne, są potrzebne do wyrażania myśli i do porozumiewania się. Są uwarunkowane okolicznościami.

Słowo „żółć” jest bardzo atrakcyjnym i szczególnym słowem, bo składa się z liter występujących wyłącznie w polskim alfabecie.

Słowo „wolność” jest niezwykle istotno, bo to najważniejsza z wartości.

„Życie”, bo nie wymaga tłumaczenia.

„Mama” i „Tato”, bo to...

Trzy epizody z żółwiem

Gosia niedawno ukończyła 4 lata. Już w nosidełkach poznawała z rodzicami świat, była w górach , nad morzem zbierała muszle, ma w domu akwarium. Od pół roku chodzi do przedszkola. Jakiś czas temu ze swoją grupą zwiedziła ZOO i odtąd z wielkim zainteresowaniem słucha o zwierzakach, ogląda je na obrazkach i w filmach.

W ubiegłą niedzielę była z Mamą w Lasku Wolskim. Akurat przechodziły koło dużego mrowiska, kiedy Gosia z radością zawołała...

Spotkanie

Godz.8.58. Wsiadam do autobusu. Zajmuję wolne miejsce obok osoby płci żeńskiej, średnio zaawansowanej w leciech.no raczej bardziej. Rozmawia przez telefon. Rozumiesz ona powiedziała, ja jej na to, no to ona...ale ja przecież...więc jej powiedziałam.....no rozumiesz....no tak...ależ skąd....jasne....ale melisa jest najlepsza...nie! skąd...a na prostatę...Godz.9.15. Pół autobusu z wypiekami na twarzach oczekuje dalszych wiadomości. Aha, kupiłam...

Jak widzę skorupę żółwia

Nieregularny kształt. Twarda, nierówna powierzchnia z zagadkowymi znakami. Piękna. Materiał na drogocenną biżuterię.
Warunek istnienia, kręgosłup dla życia w niej zamkniętego.
Gdy pełna tego życia – symbol długowieczności. Talizman.
Więzienie dla obcego, który próbowałby zamienić się miejscami.

Myk biograficzny – Dziadzio

Potężny, przyjazny, pasjonat muzyki i sztuki. Komponował, prowadził chór, orkiestrę i amatorski teatr, uczył w liceum. Twórczy, witalny i jeszcze żartowniś. Dom opanowała muzyka, a jego wice, kawały prowokowały hałaśliwą wesołość. Kiedyś zabrał mnie na spacer, ale nadmienił, że chce wstąpić do sklepu mięsnego. Nie bardzo mi się to spodobało, bo tam zawsze były duże kolejki. Jakie było moje zdziwienie, gdy dziadzio wrócił z rozmaitościami po...

Limeryki

Głos męski (pan na delegacji na balkonie mieszkania pani wynajmującej pokoje hotelowe):

"Przepraszam, że wczoraj panią się nie zajmowałem, ale praca na pierwszym planie, za to dzisiaj składam propozycję..."

Głos damski z nutą gwałtownie tłumionego śmiechu: "Ale jak pan widzi, ja cały czas mam klientów".

Głos męski z nutą groźby: "Ale ja dwa razy propozycji nie składam".

Strony