SAGA - młodość i dziś

O czym marzyłaś będąc dzieckiem? Kim jesteś teraz?

Chciałam być odkrywcą jak Maria Skłodowska-Curie. Marzenie związane z chemią przetrwało tylko do matury. Odkrywcą jednak jestem. Odkrywam coraz to nowe cechy ludzi, których, wydawać by się mogło, znam; tak naprawdę głębię ich duszy poznaję nie raz w sytuacjach ekstremalnych.

Opisz przestrzeń charakteryzującą człowieka/pokolenie

Na początku była tylko ryba z rzędu...

Szkic do portretu Ludki

W ostatnich latach ważną postacią dla mnie stała się Ludka. Przypadkowa znajomość okazała się spotkaniem osób o podobnych życiowych doświadczeniach, zainteresowaniach i podobnej wrażliwości. Często razem chodzimy do muzeów, kina, wymieniamy przeczytane książki. Byłyśmy razem na kilku wycieczkach. Ludka jest historykiem sztuki i pasjami maluje, więc wiele korzystam z jej uwag w czasie oglądania wystaw i zwiedzania zabytków.

Ale jak...

Człowiek i przestrzeń

Żarówka o dużej mocy oświetla stół, z boków którego spływa miękki materiał dotykając podłogi. Odbicie stołu widać w lustrze pokrytej czeczotką toaletki. Na jego ramie zwisa wysłużony metr krawiecki, który jego właścicielka zostawiła wychodząc na chwilę z pomieszczenia. Poniżej lustra sterta papierów. Wbrew pozorom to nie makulatura, ale krawieckie wykroje.

Prostopadle do stołu, w kierunku lampy zwrócona, stoi maszyna do szycia. Starta...

Stchórzył(am)

Lęk, a tchórzostwo. Mam lęk wysokości, ale gdy chodzi o tchórzostwo to opowiem, czego wstydzę się do dzisiaj.

Połowa lat 80.: nie spełniam żadnego z kryteriów, a zwłaszcza dotyczącego wieku, ale ktoś w pracy złośliwie zaproponował, że mam otrzymać  „medal budowniczego socjalizmu”. O dacie uroczystego wręczania odznaki 40-lecia PRL zostaliśmy poinformowani. Mogłam formalnie odmówić na piśmie, a ostatecznie nie przyjść w tym dniu do...

Sytuacja ekstremalna uczy, czy degraduje

„Tak, człowiek może się przyzwyczaić do wszystkiego, ale nie pytajcie mnie jak to się dzieje”

Takie postawienie problemu budzi przekorę; właściwie to dlaczego jest sednem, jest jak bodziec podprogowy… Rozdzierający, bezustanny płacz dziecka… odruch, przykucnąć, przytulić, pogłaskać albo… ogłuchnąć na zawsze.

Pogarda bez dna dla innego. Tu blok, nie wiem jak można obojętnie przejść wobec takiej postawy. Cierpienie na najwyższym...

Mój świat

Od przeszło czterdziestu lat mieszkam na krakowskim osiedlu, więc stało się ono moim światem. Takim światem powszednim, bo przecież mam i inne światy.

To osiedle powstawało na moich oczach i jak w micie - na początku był chaos... Kiedy się wprowadziliśmy, stało na nim zaledwie kilka bloków. Nie było nawet ulicy, która figurowała na naszym adresie. Nie było też chodników. Chodziło się rozjeżdżonymi przez betoniarki ścieżkami, zawsze...

Strony