Światło
Dyżur nocny, za oknem jesienna szaruga. Dostajemy wezwanie do porodu. Wioska na Podkarpaciu oddalona ok. trzydzieści kilometrów od naszej siedziby pogotowia.
Sadowimy się w karetce, włączają się światła i przeraźliwy migający sygnał.
Jedziemy.
Odnajdujemy wioskę, na drodze mężczyzna daje nam znaki świetlne latarką.
Wchodzimy do izby, gdzie palą się tylko dwie...































