O stereotypach

Tematem spotkania „Saga po Sadze” 8 kwietnia 2014, prowadzonego przez Panią Jadwigę Zgorzelską  były stereotypy. Z zaprezentowanych tekstów jednoznacznie wynika, że stereotyp jest zjawiskiem bardzo powszechnym, a równocześnie ogromnie szkodliwym. Różnorodność cytowanych przykładów potwierdza obecność i funkcjonowanie stereotypów na najróżniejszych płaszczyznach. Załączone prace są dowodem na to, że każda dziedzina posiada swoje utrwalone na skutek powszechnego funkcjonowania obrazy powstające w naszych głowach, uporczywe, nieelastyczne, puste treściowo (definicja zaczerpnięta z tekstu Basi Myszkowskiej).

Anna Okrzesik
Moja kochana teściowa

Jak długo można patrzeć na teściową? - Aż szczerbinka dokładnie pokryje się z muszką.

Albo taki; Ile teściowa powinna mieć zębów? - Dwa. Jeden, żeby nim piwo otwierać, a drugi, żeby ją bolał.

Badania wykazały, że 2 na 5 synowych ma niestety fatalne relacje z matkami swoich mężów A jeśli trafi nam się jeszcze, co nie daj Boże, jedynak, sytuacja zaczyna być naprawdę groźna. Taka teściowa gotowa nam się do małżeńskiego łoża w noc poślubną wślizgnąć bo synek ma katar i trzeba mu nosek często wycierać. Ale co tam noce, w nocy można przecież zwykle od teściowej odpocząć, pod warunkiem, że dzień nie przeciągnął się na koszmarne sny, spocone koszule i pobudkę z krzykiem, poprzedzającym ulgę, że ta zjawa na miotle, szczerząca kły, to tylko mała, zagubiona ćma.

W dzień, gdy mamy to szczęście i teściowa z nami nie mieszka, nic nie powinno uśpić naszej czujności i wprawić w błogostan szczęścia małżeńskiego.

W najmniej oczekiwanym momencie dzwonek do drzwi oznajmia nam niespodziewaną wizytę. To mamusia wpadła po drodze do fryzjera, zapytać czy kwiatki aby na pewno podlane, czy koszule nie mają przyprasowanych rękawów i niby od niechcenia przesunąć ręką po nieco przykurzonych meblach. Czyżbyśmy zapomniały, że Krzysiu, Piotruś, czy Grzesiu na kurz jest okropnie uczulony?

Powinnyśmy się bardziej starać. On nie nawykły do takiego bałaganu.

Przy niej było zawsze czyściutko, zdrowo i schludnie.

A co w tych przypalonych garnkach na kuchence? O święta Teresko!!! chyba tego nie jemy? Makaron z grzybami to dobre dla trzody chlewnej a nie dla ludzi. Gdzie kotlet, gdzie ziemniaczki, mizeria? Wiesiu ciężko pracuje (tu w domyśle, żeby utrzymać takiego próżniaka jak ja), więc musi porządnie się odżywiać.

Kiedy wizyta się przeciąga, a fryzjer przecież na mamusię czeka, możemy udać ból głowy, zawał serca i paść zemdlone na podłogę, a wtedy na pewno osiągniemy dwa cele. Po pierwsze nagle zacznie się już spieszyć, żeby nie odpowiadać na krępujące pytania sanitariusza jak do tego doszło, po drugie niemal na pewno utwierdzimy ją w przekonaniu, że synek fatalnie ulokował uczucia w kobiecie cherlawej, słabowitej i do tego przed chwilą upadłej.

Po wyjściu takiej teściowej zaczynamy się natychmiast i nieuchronnie staczać, przed telefonem do przyjaciółki sięgając drżącą ręką po papierosa, wino, wódkę i co tam jeszcze w barku znajdziemy.

Tyle stereotypy. Ja miałam dużo szczęścia, a więcej niż rozumu na pewno. Moja teściowa również miała syna jedynaka. Mieszkaliśmy z nią przez pierwsze siedem lat małżeństwa pod jednym dachem. Obie uczyłyśmy się od siebie wzajemnie tolerancji, empatii, radzenia sobie w nowej, trudnej sytuacji.

Znałyśmy dobrze nasze mocne i słabsze strony, i potrafiłyśmy mądrze je wykorzystać tak, by te różnice łączyły a nie dzieliły. Zawsze mogłyśmy na siebie liczyć.

Miałam ją 33 szczęśliwe lata, póki nie odeszła od nas w zeszłym roku… Codziennie mi jej brakuje….

Izabella Bociańska
Stereotypy

Ponieważ stereotypy drażnią mnie ogólnie jako zjawisko i odnoszę się do nich nieufnie, będzie o nich jako zjawisku.

Zaglądam do Słownika Wyrazów Obcych pod „Stereotypy”. Nie z niewiedzy, lecz w poszukiwaniu pomysłu, który czasem podsuwają sformułowania.

Zatem definicja w ujęciu psychologiczno- socjologicznym: ,,Funkcjonujący w świadomości społecznej skrótowy, uproszczony i zabarwiony wartościująco obraz rzeczywistości odnoszący się do osób, rzeczy, instytucji, często oparty na niepełnej lub fałszywej wiedzy o świecie, ustalony jednak przez tradycję i nie ulegający zmianom”.

No i mam: ,,zabarwiony wartościująco i nie ulegający zmianom”.

Niebezpieczeństwo stereotypów tkwi w budowaniu ocen o pejoratywnym zabarwieniu. Ten Murzyn, ten Żyd, ta służba zdrowia. Skąd zatem w nas taka skłonność do posługiwania się stereotypami? Może działa tu odwieczna potrzeba człowieka do bycia lepszym, budowania swojego piękniejszego wizerunku? On taki, to takie ale ja to zupełnie ,, inna bajka ,,. Gdybym był tym/tamtym to byłoby inaczej, urządziłbym to lepiej.

Obserwując rzeczywistość wyciągam wniosek, że stereotypami posługują się najczęściej ludzie zakompleksieni, niedowartościowani o ,, karłowatej osobowości”. No bo nic nie działa tak odświeżająco na psychikę, jak dokopanie bliźniemu.

Przykłady stereotypów można mnożyć:

I. Żyd- tchórzliwy, wredny, pokrętny, brudny. Dziedzictwo nazizmu, który sprowadził mądrą, inteligentną, wartościową nację do poziomu robactwa zanieczyszczającego ziemię. Przykłady wybitnych- David Ben Gurion, Noach Flug, Emanuel Ringenblum.

II. Murzyn- głupi, tępy, przestępca, śmierdzący. Słowem- taka małpa. Tak pejoratywne określenia mają swoje źródło w okresie kolonializmu, panowania ,, wyższej ,, białej rasy, która sprowadziła bliźnich do poziomu przedmiotów wymiennych i zwierząt pociągowych. Przykłady wybitnych - Martin Luter King, Nelson Mandela, Ralph Ellison. Toni Morrison, Morgan Freeman, Louis Armstrong.

III. Krakus - centuś- K. Penderecki- współtwórca Europejskiego Centrum Muzyki, twórca parku dworskiego z arboreum zawierającym 1700 gatunków drzew i krzewów z całego świata, W. Szymborska- przekazała pieniądze z nagrody Nobla na wspieranie młodych talentów literackich, A. Wajda i K. Zachwatowicz- fundatorzy Centrum Sztuki Japońskiej, czy wielu cichych darczyńców pozostających w ukryciu, wspierających krakowskie fundacje dla najbardziej potrzebujących.

Trudno, doprawdy, do takich osobowości przyłożyć miarkę stereotypu. W tym wypadku wyjątki nie potwierdzają reguły.

Jeśli zatem stereotypy są zabarwione wartościująco i nie podlegają zmianom, nie posługujmy się nimi, lecz, jako ludzie na wyższym szczeblu rozwoju, własnym intelektem bowiem „tylko krowa nie zmienia poglądów”.

Anna Marek
Stereotyp

Stereotypy zmieniają prawdziwych ludzi z krwi i kości w kukły. To one symbolizują nasze uprzedzenia, obawy, a czasami nieuświadomiony strach. Nasze lęki tworzą straszliwe golemy zszyte z kawałków dawno już martwych ciał. Są karykaturalne i nie oddają prawdziwych myśli , uczuć, ukrytych pod tą skorupą. Przerażają nas, sztuczne jak materia z której ich stworzono. A przecież wydawałoby się, że schematyczność myślenia, ułatwi zrozumienie skomplikowanego świata, ot nalepienie naklejek na szufladzie i już wiadomo co która zawiera. Jest wręcz przeciwnie. Tym bardziej, że my sami, w opozycji do tego niepoznanego, budujemy własną tożsamość złudną i nieprawdziwą. Dzieje się tak dlatego, że inność traktujemy jak wyzwanie, jak kwestionowanie naszych świętych zasad. Stąd chociażby okrutne epitety i niesprawiedliwe sądy określające społeczeństwa, poszczególnych ludzi, profesje przez nich wykonywane, ich wygląd, miejsca w którym żyją, hierarchie w społeczeństwie, stanu umysłu, ciała. W ten sposób ze strachu unicestwiamy ich.

Stereotyp to wtłoczenie żywego człowieka w matrycę, która wykroi płaską postać według założonego przez nas wzoru. Na przykład:

Macho – kim jest taki mężczyzna i jak sprostać temu wyobrażeniu.

Matka Polka – czy tylko ta z obrazu Grottgera ?

Artysta – człowiek szalony, natchniony a gdzie jego żmudna praca?

Arab - fundamentalista, terrorysta – a przecież to ich kultura zachowała i przekazała potem średniowiecznej Europie całe bogactwo antyku z jego filozofią, matematyką i astronomią.

Indianie - i pytanie Europejczyka z czasów wielkich odkryć geograficznych - Czy są ludźmi? Hiszpanie uważali, że nie, są przecież niewiele mądrzejsi od zwierząt. To, według konkwistadorów, dawało prawo podbicia ich ziem. Trzeba było dopiero ojca Bartolome de Las Casas i jego epifanii, by król Hiszpanii wydał „Nowe Prawa” i by uznano ich człowieczeństwo.

Murzyni - czy są leniwi? Czy ich czas płynie inaczej, a oni zanurzeni w swojej kulturze i klimacie żyją w zgodzie z nią?

My wciąż widzimy świat poprzez stereotypy. Pomagają nam w tym historia, antropologia, genetyka i religie. Do dzisiaj robią co mogą, żeby fabrykować wrogów i rządzić umysłami ludzi.

Jolanta Mirecka
Cyganie

O rzesz ty …  zaklęłam jak rasowy kierowca. Zaklęłam tylko w myślach, bo jako kobiecie, ba, damie, nie wypada używać niecenzuralnych słów. Pewnie nawet znać ich nie powinna. Na szczęście znam, więc ulżyłam sobie w duchu i depresja z powodu tłumienia stresów mi nie grozi. I tak, uśmiechając się pięknie - myśli wcale nie pięknych nie miałam.  A było to tak:

Stałam na skrzyżowaniu ul. Skośnej i ul. Kobierzyńskiej. Z obu strony ktoś (!) postawił wysoki mur i dla ozdoby dodał kilka reklam, kompletnie zasłaniając widok na nadjeżdżające samochody. Podjechałam do skrzyżowania tak, aby cokolwiek widzieć. Dzień był piękny, wiosenny, miałam uchylone okno, w radiu ktoś zawodził smętnie o miłości. Spokojnie czekałam na swoją kolej włączenia się do ruchu. Ulica Skośna jest wąska, ale nikt nie miał kłopotu ze skręceniem w nią obok mojego samochodu. Nagle Kobierzyńską z ogromna szybkością nadjechała „wypasiona bryka” z młodym człowiekiem za kierownicą. Przyhamował gwałtownie i klasycznie ścinając zakręt usiłował skręcić. Niestety, nie zmieścił się. Wycofał, poprawił, zatamował ruch w obie strony. Znowu spróbował. Widać było, że  manewry i gabaryty samochody nie są jego mocną stroną. Wszyscy cierpliwie czekali. Ja też. Kiedy w końcu udało mu się wcelować w wąski przejazd obok mnie, zahamował, otworzył okno i bluznął w moją stronę: no k… gratuluję!  Baba za kierownicą! Blondynka k....!!!  Naucz się przepisów ty k.... i jak tego jak się zatrzymywać na skrzyżowaniach. Zamknął okno i odjechał.

O rzesz ty …. pomyślałam. Tak oto dostało mi się za niewinność, za głupotę tych od stawiania murów, za to że jestem babą, i za blondynki. Stereotyp?

Według danych Biura Ruchu Drogowego KGP w 2010 roku zarzuty popełnienia przestępstw drogowych usłyszało 150 399 podejrzanych. Wśród nich znalazło się tylko 6 328 kobiet, co stanowi zaledwie 4,2%.
Aż 95,8% całej liczby sprawców to mężczyźni. Brawura, niedostosowanie prędkości do warunków czy kierowanie pod wpływem alkoholu to główne przyczyny tragedii za którymi stoją, niezależnie od koloru włosów, nieodpowiedzialni panowie. Uważają się za bardziej sprawnych manualnie, ale niestety często przeceniają swoje możliwości. Kobiety są dużo ostrożniejsze. Ale czy to oznacza gorsze umiejętności?

Czemu stoisz głupia babo?! Jedź! - jakże często słyszą to kobiety siedzące za kierownicą.  Czy kobiety są aż tak kiepskimi kierowcami? Policyjne statystyki mówią coś zupełnie innego!  "Baba za kierownicą" to tylko mit

Głupia blondynka – od urodzenia byłam jasną blondynką, z wiekiem włosy mi ściemniały, a rozumu jakoś cudownie nie przybyło. Stopień rozumo-głupoty niezależnie od odcienia moich włosów pozostał ten sam. No i jak ten stereotyp się ma do Skandynawek? Toż one prawie wszystkie jasnowłose. Czy cała ich żeńska populacja miałaby być bezrozumna?

A co sobie wyobrażacie kiedy słyszycie słowo - Ukraina?  Jestem przekonana, że większość z was zobaczy niekończące się pola pszenicy, żyta, kukurydzy.

A teraz – Ukrainka. Pierwsze skojarzenie – kobieta, która podejmie każdą pracę za niewielkie pieniądze.

Ukrainiec? – komy z was Ukrainiec kojarzy się z miłym  i szlachetnym człowiekiem?

A przecież nie każdy Ukrainiec jest bandytą i nie każda pomoc domowa to Ukrainka.

Każdy Cygan to złodziej – i tu opowiem moją kolejną historię

Lata osiemdziesiąte. Nikt jeszcze nie planował zburzenia muru berlińskiego, w Polsce zakupy robiło się na kartki, a mój małoletni syn marzył o bananie pod choinkę.

Komuna, szarzyzna, brak perspektyw i wiara, że tam, na zachodzie Europy czeka na nas raj.

Jako, że byliśmy na „czarnej liście” dostaliśmy  paszporty w jedną stronę. Wraz z przyjaciółmi spakowaliśmy się do maluchów i wyjechaliśmy „na zawsze” w świat. Tak naprawdę nie do końca wiedzieliśmy gdzie jedziemy. Ale nic to, byliśmy młodzi, zdeterminowani, a odwaga i fantazja była  w nas okrutna.

Nasi przyjaciele mieli dwoje małych dzieci, które po przekroczeniu granicy niemieckiej dostały wysokiej gorączki. Podróż do zamówionego noclegu wydłuża się i nie mieliśmy szans dotrzeć tam przed nocą. W konserwatywnej Bawarii, Niemcy niechętnie udzielali nam informacji i odsyłali w nieskończoność do nieskończoność. W końcu ktoś litościwie skierował nas do miejsca, gdzie podobno mieszkali jacyś Polacy. Kilkanaście kilometrów za miasteczkiem stał wielki, samotny dom. Było ciemno, gdzieś około godziny 22. Zapukaliśmy do  drzwi. Otworzyła starsza kobieta i zaprosiła do środka. Nagle otoczył nas barwny, rozkrzyczany tłum Cyganów. Była noc, mieliśmy ze sobą chore dzieci, nikt nie wiedział gdzie jesteśmy, a przecież każdy Cygan to złodziej! Byliśmy przerażeni. Jakiś mężczyzna poprosił o kluczyki do naszych samochodów. Daliśmy bez protestu. Otaczało nas przecież ze 20 rosłych chłopów. Kobiety rzuciły się do kuchni, gdzieś w głębi domy trzaskały drzwi, gdzieś ktoś odpalił silnik samochodu. Ruch, zamieszanie. Zaprowadzili nas na piętro, gdzie dostaliśmy do dyspozycji dwa pokoje, łóżka z czyściutką pościelą, ręczniki, kosmetyki. Z boku czekały przyniesione przez kogoś nasze bagaże, na stoliku leżały kluczyki od samochodów. UF. To chyba jeszcze mamy te samochody.

Po chwili zaprosili nas do jadalni, gdzie stoły uginały się od jedzenia.

Po chwilę podjechał samochód. Okazało się, że przywieziono lekarza do chorych maluchów.

Siedzieliśmy, gadaliśmy, tańczyliśmy i śpiewaliśmy do samego rana. Przed wyjazdem dostaliśmy dokładne wytyczne, gdzie mamy jechać i z kim rozmawiać. Dali nam też listy polecające do cygańskich rodzin rozsianych po całym NRF.

Na koniec zaopatrzyli nas w rarytasy tamtych lat – banany, soki, mleka w kartonach, słodycze. Nie było mowy o zapłacie, o uregulowaniu rachunku za lekarza. Poprosili tylko o kartki pocztowe z informacją o naszych losach.

Nie każdy Cygan to złodziej.

W czasie niedzielnego obiadu zapytałam syna –syna, który powinien stać murem za swoją rodzicielką, całować ją w rękę i potakiwać na każdym kroku - czy pamięta tamtą noc, tamtych Cyganów i opiekę jaką nas otoczyli.

Popatrzył na mnie i powiedział – matka, ja to pamiętam troszkę inaczej. Owszem, dali nam mieszkanie, nakarmili, sprowadzili lekarza i tak dalej, ale jeśli chodzi o tą uczciwość, to mocno przesadzasz. Bo kiedy wy balowaliście z dorosłymi, mnie młodziaki zrobiły szkolenie gdzie, jak i kiedy można coś zwędzić ze sklepów. Dostałem tam niezłą szkołę.

I tak po raz kolejny  sprowadził mnie na ziemię i zepsuł moje piękne wspomnienie o uczciwych Cyganach.

Tak, diabeł tkwi w szczegółach. Diabeł? Szczegóły? No w końcu!!! W końcu znalazłam coś, co potwierdza się w 100%.  Te szczegóły, te wpadki, te przeoczenia, ta szminka na koszuli. Eureka!!!

I ostatni stereotyp, który potwierdza się w moim życiu od lat. Wszystkie Ryśki to fajne chłopaki. A zwłaszcza ten z naprzeciwka.

Barbara Jastrzębiec-Myszkowska
Stereotypy

Walter Lippmann - twórca pojęcia stereotypu, opisał metaforycznie: ”Stereotypy – to obrazy w naszych głowach”. Są uporczywe, nieelastyczne, dogmatyczne, puste treściowo, jednakowe. Mocno zabarwione emocjonalnie i wartościujące, oporne na zmiany, upraszczają rzeczywistość. Gordon Allport amerykański psycholog, jeden z pionierów badań nad stereotypami doszedł do wniosku, że stereotyp kieruje się prawem mniejszego wysiłku-skrótami myślowymi w procesie poznawania, ułatwiającymi zrozumienie tego co nas otacza – co jest czasami niezbędne do funkcjonowania. Problem pojawia się w momencie, kiedy myśląc stereotypowo oddalamy się od stanu faktycznego i tworzymy fałszywy obraz rzeczywistości. Stereotypy są doskonałym narzędziem do uprawiania dysonansu poznawczego i uprawianie stanu „umysłu zamkniętego”. Niejednokrotnie stereotyp stwarza funkcję obronną np.: swojej grupie społecznej, czy narodowej przypisujemy korzystne wyobrażenia o „swoich”, tym samym korzystniejsze cechy. I tutaj wyłania się podział na „swój” i „ Obcy”.

Wiedza o stereotypach to styk nauk psycho – socjologicznych i kulturoznawczych. I tak mamy stereotypy narodowe, etniczne, kulturowe, religijne, płci, autostereotypy i postrzeganie Innego – stąd antysemityzm, islamofobia, ksenofobia, oikofobia, ksenofilia. Istnieje dwu – podział stereotypów na potoczny i w sensie naukowym. W sensie naukowym jest to pojęcie wieloznaczne, piętrowe. Obejmuje triadę: język, myślenie, działanie. Tworzy to stereotyp w kategorii poznawczej. Ta kategoria pozwala na zaistnienie w dwustronnym kontakcie człowieka z jego otoczeniem, w kontakcie „ od „ i „do „ świata „ Kategoria ta jest zależna od spoiwa mentalnego wyrażonego w czynniku czysto językowym. Stereotyp jest jednością języka, myślenia i działania.

Podaję przykłady stereotypów w znakach językowych :Bóg – Honor – Ojczyzna, Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie,. Musi to na Rusi, Przedmurze chrześcijaństwa, Ciemnogród, Rozdziobią nas kruki i wrony, Nie masz Pana nad ułana, Alboś my to jacy tacy, Hej kto Polak na bagnety, Wallenrod, Stańczyk, Za wolność Waszą i Naszą, Nie oddamy nawet guzika, Jakoś to będzie, Miałeś Chamie Złoty Róg, Boso, ale w ostrogach, Polskie piekło, Polska od morza do morza, A to Polska właśnie.

Jak zmagać się ze stereotypami?

Należy zacząć od zdementowania stereotypowych związków frazeologicznych, które były obligatoryjne. Jest to żmudny i długotrwały proces. Zmodyfikowanie i przetransponowanie nowych, otwartych frazeologizmów, czy innych struktur poznawczych wymaga wysiłku i wytrwałości. Każdy wysiłek intelektu, który przełamuje opór, inercję stereotypu to wewnętrzna mikroaktywność i samowyzwolenie człowieka. Demontaż stereotypów językowych jest też znakiem rozkładu stereotypowych pojęć. Destereotypizacja dokonuje sprzężeń zwrotnych i wyzwala zmianę zachowań i poczynań ludzkich.

Antoni Niedziałkowski
Stereotypy - należy je zwalczać czy utrwalać?

Wstaję rano, idę do łazienki. Golę: się najpierw prawy policzek, potem lewy, szyja z lewej, potem z prawej strony. Ubieram się: koszula najpierw prawy rękaw, potem lewy, guziki zapinam od góry do dołu. Majtki: najpierw prawa nogawka, potem lewa, skarpetki podobnie prawa, lewa, marynarka tak jak koszula. Śniadanie. Mnóstwo powtarzalnych nawykowych czynności. Wychodzę z domu. Biorę klucze z haczyka przy drzwiach gdzie wczoraj po przyjściu je powiesiłem. Idę lub jadę do pracy zwykle tą samą droga. Wieczorem, kiedy już nie powinienem, objadam się bo nie potrafię się oprzeć.

To nawyki czynności przyswojone systematycznym powtarzaniem. Wykonywane automatycznie, podświadomie bez konieczności analizowania i podejmowania jednostkowych decyzji. Dzięki nim możemy funkcjonować.

Z kolei stereotypy:

  • Polacy to pijacy i złodzieje.
  • Skąpi jak Szkoci
  • Cyganie to oszuści i złodzieje
  • Rudzi są fałszywi
  • Blondynki są głupie i naiwne
  • Murzyni to brudasy
  • Krakowscy centusie
  • Koty są fałszywe
  • Kobiety są złymi kierowcami
  • Ludzie są podli
  • Ludzie są z natury dobrzy
  • Bez studiów będziesz nikim
  • Grubi są złośliwi

Powyższe stereotypy jak i wiele im podobnych stwierdzeń przyjmujemy jako prawdy objawione. Jeden czy drugi przypadek potwierdzający nam dany stereotyp albo powszechna społeczna jego akceptacja utrwalają go w naszym umyśle i już w nim pozostaje.

         Zarówno nawyki jak i stereotypy są w życiu przydatne, ułatwiają nam, a czasami wręcz umożliwiają funkcjonowanie. W świecie, w którym bez przerwy trzeba dokonywać wyborów
i podejmować decyzje, bez nich nie dałoby się funkcjonować. Trzeba tylko pamiętać, że dobre nawyki mogą nas zaprowadzić na szczyt, a złe mogą zniszczyć.

         Z kolei stereotypy przyjmowane bezkrytycznie mogą jednostkom skomplikować życie i utrudnić skorzystanie z wielu jego uroków. W szerszym wymiarze mogą być przedmiotem manipulacji
w zachowaniach społecznych, prowadzić do pogromów czy wojen.

Myślę, że każdy ma w swoim życiu własne doświadczenia ze stereotypami. Nie ma więc jednej odpowiedzi na pytanie czy należy je zwalczać czy utrwalać. Sadzę że w każdym przypadku kontaktu ze stereotypem należy sięgnąć do własnych doświadczeń i skorzystać z własnego rozumu.

Barbara Waksmańska
Stereotypy

Stereotypy powstają ni stąd ni zowąd i trwają czas jakiś, albo dłużej. Bywają zastępowane przez inne, jak ten o głupiej blondynce zastąpił stereotyp o głupim milicjancie. Mój ulubiony dowcip o blondynce idealnie go ilustruje; fama mówi ze używasz słów których znaczenia nie rozumiesz, a blondynka: powiedz ty tej famie, że jest głupia i vice versa.

Właściwie ten stereotyp też jest passe, bo blondynek jak by mniej, częściej można spotkać bijące po oczach intensywne czernie.

Kolor włosów oczywiście ma się nijak do aktywności szarych komórek, może tylko nadmierna koncentracja na doskonaleniu zewnętrza na niekorzyść wnętrza.

Ale...że rudy jest fałszywy  i wredny to pewne, chociaż nie wiem dlaczego...

Natomiast stereotyp że władza demoralizuje wydaje mi się mieć podstawy. Dotyczy to polityków na różnych szczeblach władzy i parlamentu w szczególności. Dotyczy chyba marginesu, ale jest to margines wystarczająco duży, jak się wydaje.

Bo wcale nie tak rzadko politycy bezkarnie, bez żadnej odpowiedzialności za słowo serwują nam w ilościach przemysłowych całe zestawy obietnic, opinii ,bo znają się na wszystkim. Podejmują decyzje nie licząc się ze zdaniem innych, większości.

Polityk jawi mi się jako cyniczny karierowicz aktywizujący się przed kolejnymi wyborami z zestawem przedwyborczego kitu.

Stały zestaw polityków to po prostu celebryci brylujący na salonach i we wszystkich stacjach telewizyjnych, wygłaszający oczywiście wszędzie swoje mądrości na każdy temat. Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle znajdują czas na zajmowanie się tym za co im płacą. Ci którzy faktycznie pracują są niewidoczni, nie słychać o nich i nie zabiegają o popularność, ale niestety krzykacze i demagodzy wystawiają „laurkę” całości. „Czarneccy, Kurscy ,Maciarewicze" różnych opcji politycznych mają tu swoich przedstawicieli, niestety…

Marek Walawender
Typ S.

Stereotyp, to jest wstrętny typ. W skrajnej postaci charakteryzują go: tępota, prostactwo, prymitywizm, wszystko upraszcza, unifikuje, nie toleruje oryginalności, ignoruje detale, nie przyjmuje do wiadomości przypadku i jest bezwzględnym wrogiem indywidualności, czyli nas wszystkich. To czarny charakter. Porusza się wyłącznie po wydeptanych szlakach skojarzeń. Ucieka od niespodzianek i zaskoczeń, „lubi tylko melodie, które dobrze zna”. Dla niego trawa jest zawsze zielona a niebo tylko niebieskie.

Są wyjątki, zdarzają się stereotypy pozytywne ale tak naprawdę to jest eufemizm, źle go klasyfikujemy, bo stereotyp pozytywny nie jest stereotypem. Ten prawdziwy stereotyp jest brzydki, okrutny i zły – kropka. Jest wygodnicki, idzie na łatwiznę ale prze jak taran by wytwarzać negatywne kulturowe wzorce opinii społecznej. Nie przemyślane, nie przeanalizowane, bez logicznego uzasadnienia, nie oparte na faktach. Ma być łatwo, prosto i wygodnie, bo stereotyp nie znosi wysiłku czy pracy, a zwłaszcza umysłowej. Stereotypizacja dotyczy rzeczy, zjawisk a głównie ludzi, szczególnie grup ludzkich i polega na negatywnym etykietowaniu, przeważnie ze względu na: rasę, narodowość, płeć, orientację seksualną, religię, pochodzenie, wiek, zawód, inteligencję, orientację polityczną. Świat jest przepełniony stereotypami. Ten typ jest wszędobylski. To cecha naszej ludzkiej cywilizacji i kultury, mieszka w naszych umysłach. Jest Hydrą, której ciągle wyrasta jakaś nowa ohydna głowa. Walka z stereotypami jest beznadziejna dlatego, że narzucają one narrację. Wychodząc od emocji, budują atmosferę lęku przed czymś lub kimś i w ten sposób torują ścieżki myślenia. Walka z stereotypami jest jednak konieczna a nawet nieunikniona – to sytuacja, w której pozostaje tylko walka. Trzeba ujawniać stereotypy własne i wyciągać na powierzchnię stereotypy innych i trzeba się przygotować na to, że wielokrotnie poniesie się porażkę, ulegnie się i trzeba będzie się poddać; i trzeba cieszyć się z każdego odniesionego najmniejszego sukcesu.

Najbardziej nie lubię tych stereotypów, które odmawiają innym ludziom człowieczeństwa, a takimi mogą być właściwie wszystkie. Gdy odmawiasz człowieczeństwa innemu, to otwierasz drogę poprzez lekceważenie, pogardę nawet do zagłady. Z przepastnej kolekcji stereotypów wybrałem sobie jako przykład stosunek do chorych umysłowo ale przypadek wybrał za mnie inny przykład. Trafiłem na niego w gazecie. To szokująca i żenująca informacja o tym, jak w Pyrzycach potraktowano kobiety w Dzień Kobiet – pokazano, gdzie ich miejsce. Na specjalnym spotkaniu burmistrz Pyrzyc z jeszcze jednym uczestnikiem złożyli paniom urzędniczkom dosyć standardowe życzenia i wręczyli niestandardowe dyplomy, na których był, z założenia, pewnie dowcipny rysunek przedstawiający jaskiniowca, który szczerzy zęby w uśmiechu, w jednej ręce trzyma złamany kwiatek a drugą wlecze za włosy jaskiniową niewiastę. Większymi literami napisane są życzenia, które pomijam, a mniejszymi, w rogu znajduje się dopisek, takiej treści:

„Jakie są rodzaje kobiet?

  1. Rusałki – ten mnie rusał, tamten rusał.
  2. Damy – temu damy, tamtemu damy.
  3. Kotki – ten mnie miał, tamten miał.
  4. Dziecinne – co do rączki, to do buzi.
  5. Chemiczne – rozkładają się w temperaturze pokojowej.
  6. Partyjne – przyjmują wszystkich członków.
  7. Domatorki – byle komu, aby w domu.”

Panie na szczęście nie puściły sprawy płazem, tylko złożyły na panów skargi do odpowiednich urzędów. Tylko co niestereotypowego mogą zrobić z tymi jaskiniowcami?

Jadwiga Zgorzelska
Pijany jak Polak

Wyrażenie to powtarzane jest przez Francuzów tak często, że bywa to bardzo irytujące,  zwłaszcza że bardzo wysokie mniemanie o własnej nacji jest u nich powszechne.  Francja jest dla większości swoich obywateli kolebką wszystkiego, co od wieków kształtowało kulturę europejską w szerokim tego słowa znaczeniu. Począwszy od tego, że jest  najstarszą córą Kościoła poprzez wszelkie nurty w sztuce, no, może z wyjątkiem renesansu, tu sprawiedliwość trzeba oddać Włochom, modę, obyczaje, język, kuchnię, można by tak wymieniać bez końca,  to Francuzi wyznaczali trendy, byli niedoścignionym wzorem dla reszty Europy. Oczywiście, przedstawiciele innych narodów mają na sumieniu różne grzechy i przywary, Francuzi są nieskazitelni, historia dostarcza wielu dowodów. Tyle, że historia, to dla nich dzieje Francji, geografia , przynajmniej w zakresie godnym zainteresowania zamyka się na obszarze między Atlantykiem, Kanałem La Manche, Morzem Śródziemnym i kilkoma odcinkami granic kontynentalnych. Z upodobaniem wyśmiewają wady Belgów, Szwajcarów, Niemców, Włochów, jeśli tolerują Hiszpanię, to tylko dlatego, że można tam tanio spędzić wakacje. O Polsce słyszeli niewiele, ale wiedzą, że tutaj dużo się pije, mówi się przecież o kimś, kto nadużył alkoholu  „pijany jak Polak”.

To wyrażenie z całą pewnością zostało rozpowszechnione w czasie wojen napoleońskich, istnieją co najmniej 3 wersje, ale w każdym przypadku miało konotację pozytywną. Najbardziej prawdopodobne źródło dotyczy bitwy pod Somossierrą w 1808 roku. Generałowie otrzymali od Napoleona rozkaz szarżowania wąwozów, co uznali za zadanie niemal samobójcze. Jeden z nich miał powiedzieć: „Trzeba być pijanym, by wykonać taki rozkaz” . Gdy po krwawej, ale  zwycięskiej szarży polskich szwoleżerów pod wodzą Jana Kozietulskiego  zazdrośni generałowie francuscy stwierdzili, że Polacy istotnie nie byli trzeźwi, Napoleon miał powiedzieć : „Chciałbym, aby wszyscy moi  żołnierze potrafili być tak pijani, jak ci Polacy”

Historia zatem burzy stereotyp. Jeśli jednak jakiś Francuz upiera się przy pejoratywnej interpretacji,  wystarczy zacytować sprawdzoną ripostę Ignacego Paderewskiego:  Powiedzenia oparte są na nieprawdziwych stereotypach, bo u nas w Polsce mówi się często  „grzeczny, uprzejmy jak Francuz”.

Komentarze

Buy Viagra From Egypt

Buy Viagra From Egypt

Acheter Du Viagra Pharmacie

Acheter Du Viagra Pharmacie

Kamagra Tabletten Bestellen

Kamagra Tabletten Bestellen

Fluoxetine Fluoxetinum Mail Order Mastercard Accepted Free Shipping

Fluoxetine Fluoxetinum Mail Order Mastercard Accepted Free Shipping

https://buypropeciaon.com/ - buy generic propecia united states

<a href=http://buylasixshop.com/>lasix blood pressure</a>

<a href=http://buylasixshop.com/>lasix blood pressure</a>

Cephalexin No Perscriptions

Cephalexin No Perscriptions

https://buypriligyhop.com/ - buy priligy in the us

https://buypriligyhop.com/ - buy priligy in the us

Comentarios Sobre Dapoxetina

Comentarios Sobre Dapoxetina

http://buyplaquenilcv.com/ - hydroxychloroquine order online

http://buyplaquenilcv.com/ - hydroxychloroquine order online

Levitra 10mg 20mg

Levitra 10mg 20mg

Original Cialis Erkennen

Original Cialis Erkennen

<a href=http://buyneurontine.com/>gabapentin neurontine</a>

<a href=http://buyneurontine.com/>gabapentin neurontine</a>

Aloevera

Aloevera

<a href=http://prednisonebuyon.com/>can i buy prednisone at sam's club pharmacy</a>

<a href=http://prednisonebuyon.com/>can i buy prednisone at sam's club pharmacy</a>

Medicinale Cialis

Medicinale Cialis

https://buyneurontine.com/ - snorting gabapentin

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
1 + 4 =
W celu utrudnienia rozsyłania spamu przez automaty, proszę rozwiązać proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 2+1 daje 3.