Wspomnienia z dzieciństwa

Pierwsze zapamiętane przeze mnie wspomnienie z dzieciństwa jest naprawdę wczesne. Miałam wtedy dwa lata. Skonfrontowałam to wspomnienie z moją mamą, gdy byłam już prawie dorosła.

Czasem przypominała mi się jak ze złego snu scena, gdy moja mamusia oddaje mnie małą obcej kobiecie na ręce, a ja się boję i bardzo płaczę, no bo nie rozumiem dlaczego…

Zupełnie przypadkiem mama...

Wspomnienia z dzieciństwa

Moje dzieciństwo to tak odległe czasy, że moja pamięć ma z tym kłopot. Sięganie tam pamięcią jest mało owocne. Jedno wspomnienie natomiast wraca do mnie od czasu do czasu; przygotowania do przyjścia ze szpitala mamy razem ze świeżo narodzonym młodszym bratem. Pamiętam ustawione rzędem krzesła, na których układaliśmy z tatą malownicze pagórki rozmaitych części garderoby, które to okazały się...

Zapachy dzieciństwa

Zapachy chyba najgłębiej zapadają w pamięć.

Szkoła podstawowa, wczesne lata sześćdziesiąte. Mimo trudnych, biednych czasów dbano o higienę i czystość w sposób chyba jedyny wówczas dostępny. Obrzydliwy zapach lizolu był wszechobecny, nie tylko w toalecie, ale również w klasach i na korytarzach.

A potem wyjazd na zasłużone wakacje na wieś. Koniec czerwca to sianokosy i zapach...

Zapachy dzieciństwa

Zapachy podzieliłam na dwie grupy:

I. Ulubione - utracone:

*zapach świeżo pastowanej podłogi

*piekarni, do której nosiłyśmy wieczorem świąteczne ciasto, aby piekło się w olbrzymim piecu chlebowym

*majowych konwalii zbieranych w lesie w Białym Borze

*zapach wędzarni i wędzonych smakołyków

*zapach poziomek zbieranych na wakacjach

*zapach...

Drzewo

Cienka łodyżka, dwa listki zielone. Wkoło twarda, kamienista ziemia. Co to biedactwo tu robi? Ale sobie wybrało fatalne miejsce do życia. A może wcale nie wybierało? Wiatr tu ostro hula, miota nim na wszystkie strony. Fajnie, że jesteś, ale nie daję ci większych szans. Minęło 100 lat. Potężna limba wczepiona korzeniami w skały daje cień strudzonym turystom. Jest piękna, bo widać skręcone...

Drzewo

Pierwsza myśl, która w związku z nim się pojawiła to widok drzewa namalowanego przez dziewczynkę, która kiedyś była mi bardzo bliska.

Poprosiłam ją o namalowanie drzewa, chcąc w ten sposób dowiedzieć się więcej o niej, gdyż była dzieckiem bardzo skrytym. Trudno było mi zorientować się jak wygląda świat, w którym ona przebywa. Co lubi, czego pragnie, co ją smuci, a co cieszy. Namalowane...

Strony