Adriatycka epopeja. Ivan Meštrović oraz Kamienica Pod Kruki – Saga w Międzynarodowym Centrum Kultury

Adriatycka epopeja - Ivan Meštrović - wystawa

20 września zostaliśmy oprowadzeni po wystawie "Adriatycka epopeja. Ivan Meštrović”. Dodatkowo zostaliśmy zaproszeni do oglądnięcia siedziby MCK Kamienicy Pod Kruki. Na wystawie zaprezentowane były po raz pierwszy w Polsce prace genialnego rzeźbiarza znad Adriatyku – Ivana Meštrovića (1883-1962), największego chorwackiego artysty XX wieku. Szczególne podziękowania Angelice Madurze za oprowadzanie po wystawie, Panu Andrzejowi za przybliżenie samej Kamienicy oraz Marcinowi Dyrczowi za organizację. Zapraszamy do obejrzenia foto relacji w Galerii

 

Informacje o wystawie:

„Istnieją dwie Dalmacje: kontynentalna i nadmorska. Miasta wybrzeża ukształtowała kultura śródziemnomorska, część kontynentalną – wiejska, pasterska kultura dynarska. Ivan Meštrović wywodził się z tej drugiej. Z kraju hajduków – krewkich zbójników, których legenda zapamiętała jako nieposkromionych w walce z Turkami”.

 Urodził się w 1883 roku w chłopskiej rodzinie. Do momentu wstąpienia na Akademię Sztuk Pięknych w Wiedniu nie odebrał żadnej sformalizowanej edukacji i dopiero przed rozpoczęciem studiów nauczył się pisać i czytać po niemiecku. Nie przeszkodziło mu to już w 1911 roku, w wieku 28 lat, zdobyć Grand Prix na wystawie światowej w Rzymie za rzeźbę razem z mistrzem wiedeńskiej secesji Gustavem Klimtem. Po drugiej wojnie światowej wyemigrował do USA, gdzie został profesorem rzeźby na Uniwersytecie Syracuse, a następnie Notre Dame. Zmarł w 1962 roku w South Bend w Stanach Zjednoczonych. Pochowano go w rodzinnym mauzoleum na wzgórzu niedaleko wsi Otavice w Chorwacji.

Genialny rzeźbiarz z Dalmacji był pierwszym artystą, któremu za życia zorganizowano indywidualną wystawą w Metropolitan Museum of Modern Art w Nowym Jorku. O znaczeniu Meštrovića dla rodaków świadczy choćby to, że reprodukcja jednej z jego ikonicznych rzeźb znalazła się w chorwackim paszporcie.

Wystawa Adriatycka epopeja to pierwsza w Polsce prezentacja prac Meštrovicia, a zarazem sztuki chorwackiej najwyższej klasy.

Rzeźbił popiersia polityków, bohaterów ludowych, projektował mauzolea i wielkie realizacje architektoniczne. W I połowie XX wieku uchodził za geniusza rzeźby monumentalnej. W wyjątkowy sposób łączył ją z architekturą i urbanistyką. W jego twórczości urzeczywistniła się osobliwa synteza idiomów estetycznych, w której zachodnioeuropejskie kody – klasyczne, impresjonistyczne i secesyjne – zostały wzbogacone o ludowo-bałkańską nutę epicką. Nigdy nie dał się zwieść awangardowym prądom czy bieżącym modom. Uznaje się, że dzieła tego artysty są metaforą losu Chorwatów, którzy znaleźli się na rozdrożu najważniejszych prądów cywilizacyjnych Europy: chrześcijaństwa i islamu, prawosławia i katolicyzmu, kultury elitarnej i ludowej, Śródziemnomorza i Europy Środkowej. Wszystkie te pierwiastki ścierają się ze sobą tworząc bogatą mozaikę kulturową, dla której trudno znaleźć jeden mianownik.

Talent Meštrovicia zmienił krajobraz licznych miast w Europie i za oceanem. Do najważniejszych jego dzieł należą: pomnik Juraja Strossmayera w Zagrzebiu, pomnik Grzegorza z Ninu w Splicie, słynny pomnik Indian w Chicago oraz studnia św. Jakuba w uniwersytecie Notre Dame (South Bend, USA). Na uwagę zasługuje fakt, że stanął w międzynarodowym konkursie na pomnik Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Projekt nie został jednak zrealizowany z powodu wybuchu II wojny światowej.

Przyjaźnił się z francuskim rzeźbiarzem Augustem Rodinem, który widział w nim swojego genialnego kontynuatora. Estymą darzył go też inny francuski rzeźbiarz - Antoine Bourdelle . Jerzy Stempowski w jednym ze swoich listów nazwał Meštrovića największym po Fidiaszu rzeźbiarzem europejskim. Jego twórczością interesowali się m.in. prof. Wojsław Molè i Jerzy Wróblewski.

Ekspozycja przygotowywana została we współpracy z Muzeji Ivana Meštrovicia: Galerija Meštrović w Splicie i Atelijer Meštrović w Zagrzebiu.

 

Informacja o siedzibie MCK

Siedzibą Międzynarodowego Centrum Kultury jest kamienica „Pod Kruki” przy Rynku Głównym 25, która od wieków jest świadkiem najważniejszych wydarzeń rozgrywających się w centrum Krakowa. Z okien, z których rozpościera się widok na renesansowe Sukiennice i gotycką wieżę ratuszową, śledzić można było hołd pruski (1525), insurekcję kościuszkowską (1794), kondukt pogrzebowy Józefa Piłsudskiego (1935), ingresy monarsze, hołdy składane królom, festyny, parady, wiece, ceremonie państwowe, ale także zamieszki, demonstracje i rewolucje (1846, Wiosna Ludów w 1848 czy wydarzenia, które miały miejsce podczas stanu wojennego). Sama kamienica na przestrzeni wieków była pałacem arystokratycznym, krakowskim salonem towarzyskim, biurem starosty, bankiem, siedzibą NSDAP na Generalne Gubernatorstwo, a następnie Komitetu Polskiej Partii Robotniczej, wydawnictwa, szkoły tańca, księgarni. Od 1991 roku stanowi siedzibę i wizytówkę MCK.

W czasie II Wojny Światowej kamienica „Pod Krukami” przy Rynku Głównym – przemianowanym na Adolf-Hitler-Platz – została centralną siedzibą NSDAP na całe Generalne Gubernatorstwo. W ramach przystosowania budynku do nowej funkcji, m.in. zabudowano podwórko, tworząc salę konferencyjną oraz nadbudowano IV piętro oficyny.

Renesans kamienicy „Pod Kruki” rozpoczął się w latach 90, gdy jako siedziba MCK poddana została dwuetapowej przebudowie według projektu krakowskiego architekta, Romualda Loeglera. W latach 1998–2005 przebudowano i zmodernizowano budynek frontowy, w tym znajdującą się na pierwszym piętrze Galerię, która została wyposażona w nowoczesną infrastrukturę techniczną oraz stworzono nowoczesny kompleks konferencyjny „Pod Kruki”. W latach 2006–2008 na potrzeby MCK zaadaptowano budynek oficyny, który otrzymał przykrytą szklanym dachem Salę Panoramiczną z malowniczym tarasem widokowym, a na dachu sali konferencyjnej zbudowano przeszklone Patio, które pozwoliło na powiększenie zespołu konferencyjnego i uzyskanie dodatkowej przestrzeni wystawienniczej. W ten sposób nastąpiła pełna integracja siedziby instytucji z jej programem.

 

 

Komentarze

Wystawy w MCK, to niezmiennie zderzenie z kulturą światową, która zaproszona na salony wystawowe daje okazję do przeżyć będących udziałem globtroterów. Artykuł pani Iwony potwierdza moje wrażenia. Bardzo cenne informacje na temat artysty i miejsca ekspozycji. "Trzy grosze" z mojego bloga niech będą podziękowaniem za tę cenną inicjatywę Willi Decjusza:http://bkm.bloog.pl/id,363144523,title,Nie-zawsze-Fidiasz-i-Michal-Aniol...