Kiedy traci się wolność
Trzynasty grudzień 1981 rok, niedziela, dzień jak każdy inny. Jechałam na dyżur i gdy przekroczyłam bramę szpitalną, zobaczyłam wojskowe gaziki i biegających ludzi w mundurach wojskowych. Portier oznajmiał nam, że wojna się zaczęła. Poczułam ucisk w okolicy klatki piersiowej. Gdy weszłam na swój oddział patologii ciąży, zobaczyłam kobiety ciężarne utulone kocami i proszące nas o to, aby...































