Dziennik
Zachmurzony, ponury poranek, zwiastujący odczucia dolegliwości chorobowych, zmuszających do pozostania w domu. Zaczynam czytać, odczuwam ból stawów, biorę leki, ogarnia mnie senność. Nagle słyszę dzwonek, otwieram drzwi – to listonosz, otrzymuję list „zaproszenie” na spotkanie towarzyskie. Odbieram zaproszenie z mieszanymi uczuciami „chciałabym ale nie mogę, nie dam rady”. Odkładam zaproszenie...

























