Ulubione słowo

Marek Walawender
O ulubionym słowie

Nigdy nie traktowałem słów w kategorii ulubionych. Słowa są przydatne, są potrzebne do wyrażania myśli i do porozumiewania się. Są uwarunkowane okolicznościami.

Słowo „żółć” jest bardzo atrakcyjnym i szczególnym słowem, bo składa się z liter występujących wyłącznie w polskim alfabecie.

Słowo „wolność” jest niezwykle istotno, bo to najważniejsza z wartości.

„Życie”, bo nie wymaga tłumaczenia.

„Mama” i „Tato”, bo to pewnie pierwsze słowa.

A tak w ogóle, na początku wcale nie było słowo, tylko sylaba.

Danuta Glonek
Ulubione słowo

„D z i ę k u j ę”

To słowo, które coraz rzadziej słyszę w naszej „zabieganej” codzienności, a którego tak bardzo brakuje we wzajemnych relacjach między ludźmi.

Słowo, - takie „przytulne”, ciepłe, odwołujące się do uczucia wdzięczności, za dobro uzyskane od innych ludzi…

„Dziękuję”, - wymawiane z uśmiechem, prawie półszeptem - to „ słowo- klucz”, które przybliża i otwiera drzwi do bycia z drugim człowiekiem.

Magiczne słowo, wywołujące wspomnienia.../ … mama, ucząca nas, - dzieci wymawiać je na koniec wspólnego posiłku; - z szacunku dla innych/…

Dziś słyszę „dziękuję”, - gdy pochylam się nad łóżkiem Mamy…

I choć głos coraz słabszy, słowo tym większą ma moc; - wspiera, dodaje sił i odwagi na dalszą drogę,- razem…

„Dziękuję”; - słowo, które nic nie kosztuje, a jest na wagę złota.

 Dziękuję.

Danuta Glonek
Słowo nadużywane obecnie / w moim odczuciu /

-To słowo - „D o b r a”, - nie jako przymiotnik / jaka? - dobra/, lecz akceptacja, potwierdzenie, odnośnik do „ tak”, „dobrze”, „zgadzam się”.

„Dobra” - nie jako dobro samo w sobie / np. mówiąc językiem potocznym –„ dobra, jakoś się „spikniemy”/, nie jakość rzeczy, a chęć

 zakończenia rozmowy, skrócenia zbyt długiej wypowiedzi, na którą nie ma czasu, ochoty?... W tym ujęciu znaczyłoby pewne lenistwo, ubóstwo językowe, - a może pełną akceptację istniejącego stanu rzeczy, życia „ w pośpiechu?”…

 

I drugie słowo - skrót: - „D o k ł a d n i e”.

Po zastanowieniu się uznaję, że słowo to, stosowane zbyt często redukuje proces myślowy, sprowadzając wypowiadającego je /słowo/ do roli „potakiwacza”. Po co się wysilać, upewniać, czy aby dobrze zrozumiałem sens czyjejś wypowiedzi, po co zadawać pytania?; „dokładnie” - wyjaśnia wszystko.

Myślę?, / - czy myślę d o k ł a d n i e tak samo?/;

Akceptuję? , - tu już nie wiadomo.

Potwierdzam, - ale czy się zastanawiam?

 „Dokładnie”!

Komentarze

Po prostu dziękuję ci za tę refleksję

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
2 + 0 =
W celu utrudnienia rozsyłania spamu przez automaty, proszę rozwiązać proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 2+1 daje 3.