Co mnie rozbawiło?

Mariola Wójtowicz
Co mnie ostatnio rozbawiło?

Trzeci dzień moralnego kaca. Wszystko mnie złości, zły humor pogłębia niska temperatura i deszcz.

Wsiadam do autobusu linii 184. Ludzi mało, w tylnej części tylko chłopak i dziewczyna. Prawie leżą obejmując się. Stopy dziewczyny w ciężkich butach leżą na fotelu przed nią. Nie wytrzymałam:

– Młodzieży, trochę kultury. Czy we własnym domu też pani opiera mokre, ubłocone buty na swoim fotelu? – powiedziałam przygotowana na potężną awanturę.

Dziewczyna posłusznie zdjęła nogi z fotela.

Mój kac moralny pierzchł!

Jadwiga Goraj
To mnie ostatnio ubawiło…

Tydzień temu z trudem dotarłam do odległej przychodni specjalistycznej na ul. Rozrywka. Byłam tu pierwszy raz. W poczekalni nasłuchałam się opinii o przyjmującym lekarzu – że mruk, nie patrzy nawet na pacjenta, ucina długie wywody, ale też –  że stawia trafne diagnozy,  jest dobrym fachowcem.     

Kiedy weszłam do gabinetu, faktycznie naburmuszony ledwie na mnie spojrzał, na moje  „dzień dobry” mruknął coś pod nosem i zaczął studiować podane mu wyniki badań. Potem zapytał mnie o choroby, które  aktualnie leczę. Wymieniłam kilka, po czym zaryzykowałam żart i powiedziałam, że więcej grzechów, czyli chorób nie pamiętam. Na to lekarz, rzekomy mruk, popatrzył na mnie, uśmiechnął się i dokończył: „I nie za wszystkie żałuję”.

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
19 + 0 =
W celu utrudnienia rozsyłania spamu przez automaty, proszę rozwiązać proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 2+1 daje 3.