LubiÄ™

Tym razem poprosiliśmy naszych drogich Sagowiczów o kilka osobistych dygresji na temat rzeczy, które są im bliskie, które wyzwalają w nich miłe uczucia. Postawiliśmy niby banalne pytanie: co lubisz? Poniżej można znaleźć całkiem niebanalne refleksje uwolnione próbami odpowidzi na to pytanie. W ten sposób budujemy SAGĘ.

AM
LubiÄ™

LUBIĘ -  w odróżnieniu od naszych wschodnich sąsiadów, to wyraz uczuć letnich, bez pasji, łączący się z wieloma drobnymi przyjemnościami życia, których niespełna wymienić w kilku zdaniach.  Ale w  sumie są to sprawy, lub rzeczy,  dla mnie nie tak istotne,  jak to – co kocham lub nienawidzę. Kocham życie z całym jego bukietem barw  różnorodności, nienawidzę obłudy, fałszu i zakłamania. Jedno co bezsprzecznie lubię – to być docenianym, walczyć i wygrywać.  I ten czas, kiedy czuję przypływ sił twórczych, oddech muzy. Czyżbym  lubił siebie?

Waldemar Śnieżyński
LubiÄ™

Lubię te wieczory pełne namiętności – mimo, że wiek wiele ogranicza.
Lubię patrzeć na ciebie gdy powieki zamykasz i zanurzasz się w krainę marzeń,  zapomnienia.
Lubię myśleć a nawet udawać, że jestem z tobą gdy ty wolisz być sama.
Lubię chodzić po trawie, biegać rano po rosie, być bliżej natury - to  wzmacnia i krzepi.
Lubię te wspólne chwile, których coraz mniej mamy bo część ich oddajemy - tym których kochamy.
Lubię chronić to co kruche, słabe, co przemija - a sił już na wszystko brakuje.
Lubię tę jesień życia, tę mądrość, nie zawsze mentorską - schowaną gdzieś głęboko przed światem.
Lubię, lubię a gdzie jest kochanie  - czy z upływem lat tylko lubienie zostaje ?  

Krystyna Wolska
LubiÄ™...

Lubię dobre perfumy, co nie oznacza , że oblewam się nimi każdego dnia.
Lubię dobre jedzenie, co nie znaczy, że  moje posiłki są wykwintne.
Lubię czekoladę, ale nie jem jej zbyt często.
Lubię kwiaty, ale nie dostaję ich już często.
Lubię się śmiać, ale nie bardzo jest z czego.
LubiÄ™ ludzi otwartych, szczerych.
Lubię też być lubiana.
LubiÄ™! Kliknij proszÄ™!

Sagowicz

Co lubiÄ™

Lubię koty; dowód – jedyny w życiu wiersz jaki udało mi się napisać.

 

Nania

Strach w łapkach niepewnie stawianych
na drodze w nieznane.
Ciekawość przemaga strach,
niepewność zamienia w zaufanie.
Wdzięk każdego ruchu i gracja.
Jakby się uśmiechała kokieteryjnie
Idąc na dwu łapkach, wzdłuż łóżka
z wyciągniętym w górę łebkiem.
Surykatka węsząca niebezpieczeństwo.
Nie je, nie pije, chudnie.
Nani szukająca bliskości i ciepła.
Cała poskręcana cierpieniem.
Nani dokładnie przyklejona do moich piersi
nie broni się przed ukłuciem igły śmierci.
Wie, że tylko na krótko odchodzi w nieznane,
Gdzie siÄ™ znowu spotkamy.

Komentarze

Już drugi raz mój tekst jest okaleczony. W pierwszym prz(w)ypadku, w pracy konkursowej redakcja(ka)dodała do słów "z okaleczonym palcem... przetańczyła..." "nie"(okaleczonym)- no i po zabawie. Teraz zamiast mojego nazwiska pojawił się "Sagowicz", a imię kota z "Nani" zmienione na Nania. Nani wzięłam od Kapuścińskiego, z książki Heban - co miało wiele wspólnego z cechami i losem zwierzaka. Nania jest banalna do n-tej potęgi! No cóż, pewnie już nie mam szczęścia do redagujących. Wcześniej doskonalili moje teksty, za co jestem im do dziś wdzięczna!

Krystyno,
Piękny wiesz o kotce, która musiała odejść...
Zrobił na mnie duże wrażenie; ponieważ mam dwa mocno starsze już kotki.
A redagowanie tej strony rzeczywiście jest słabe - nie przykładają się młodzi do tej pracy; lepiej by nas dopuścili. Zrobiłybyśmy to lepiej, prawda ?!?
Pozdrawiam serdecznie, Roma C.

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe sÄ… automatycznie zamieniane w odnoÅ›niki, które można kliknąć.
  • Znaki koÅ„ca linii i akapitu dodawane sÄ… automatycznie.
4 + 0 =
W celu utrudnienia rozsyłania spamu przez automaty, proszę rozwiązać proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 2+1 daje 3.