Kiedy byłam dzieckiem…

Barbara Waksmańska

…nie potrafiłam się cieszyć. Nie umiałam znaleźć powodu do radości, a może nie zdawałam sobie sprawy, że radość istnieje. Może dlatego nie pamiętam, czy miałam zabawki?

Danuta Ilcewicz-Stefaniuk
Gdybym znowu mogła/mógł być dzieckiem…

…chociaż byłam szczęśliwym dzieckiem, wcale nie chcę być  nim znowu. Pomimo różnych przeciwności losu  i niekoniecznie „spełniania marzeń”  wolę być tu i teraz.

Izabella Kobuszewska
Gdybym znowu mogła/mógł być dzieckiem…

…byłabym oczywiście uparta, nieposłuszna i chodząca swoimi drogami. Mając dzisiejszą wiedzę wiedziałbym, jak walczyć o SIEBIE!

Elżbieta Boroń
Gdybym znowu mogła/mógł być dzieckiem…

Tak naprawdę nie chciałabym być znowu dzieckiem, gdyż bardzo lubię bawić się, wręcz jak dziecko,  z moimi wnukami, ale tymi do lat 7-miu.Czasami myślę, że dobrze byłoby gdyby się czas dla nich zatrzymał i nadal byłyby ufne, szczere, prawdziwe i radosne!!!

Jadwiga Zgorzelska
Gdybym znowu mogła/mógł być dzieckiem…

…chciałabym, żeby było tak, jak dawniej. Właściwie nie chciałabym być współczesnym dzieckiem od urodzenia zaprogramowanym na karierę i realizację niespełnionych marzeń rodziców. Zrezygnowałabym ze wspaniałych elektronicznych zabawek i zamieniłabym je na pluszowego misia i szmacianą lalę.

Barbara Waksmańska
Gdybym znowu mogła/mógł być dzieckiem…

…byłabym dzieckiem radosnym, pazernym na świat i ludzi, cieszącym się z każdego kwiatka i uśmiechu bliźniego. Przecież na szczęśliwe dzieciństwo nigdy nie jest za późno, jak zwykł mawiać mój ulubiony swego czasu aktor Jan Nowicki.

Danuta Ilcewicz-Stefaniuk
Dzieciństwo kończy się…

…wtedy gdy odpowiadam za innych i muszę podejmować decyzje, od których zależą inni wraz z odpowiedzialnością).

Izabella Kobuszewska
Dzieciństwo kończy się…

Moim zdaniem trzeba zostawić w sobie cząstkę, i to dużą,  dziecka; a życie będzie piękniejsze i szczęśliwsze!

Jadwiga Zgorzelska
Dzieciństwo kończy się…

To sprawa bardzo indywidualna i zależy od przyjętej definicji dzieciństwa. Dla jednych nigdy się nie kończy, dla innych nigdy się tak naprawdę nie zaczęło.

Barbara Waksmańska
Dzieciństwo kończy się…

…wejściem w świat dorosłości, "odcięciem pępowiny" od rodziców, choć nie dla wszystkich, bo Piotruś Pan czyli tzw. rozkoszny bobasek, to zjawisko niekoniecznie rzadkie.

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
5 + 2 =
W celu utrudnienia rozsyłania spamu przez automaty, proszę rozwiązać proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 2+1 daje 3.