Współczesne wzornictwo polskie i norweskie – Saga w Międzynarodowym Centrum Kultury

21 lutego mieliśmy okazję zobaczyć wystawę "Logika lokalności. Norweski i polski współczesny design" oraz zwiedzić bibliotekę Międzynarodowego Centrum Kultury. Dziękujemy Kamie Guzik za pełne pasji oprowadzanie oraz Marcinowi Dyrczowi za organizację. Zapraszamy do przeczytania relacji Izabelli Bociańskiej, oraz obejrzenia fotorelacji w Galerii.

Wystawa "Logika lokalności. Norweski i polski współczesny design" wywiedziona została, zapewne, z podobieństw, między innymi, klimatycznych naszych krajów. Zarówno w Norwegii, jak i w Polsce, od zawsze, istniała konieczność stawienia czoła wymogom warunków atmosferycznych; słotom, ostrym, mroźnym zimom, silnym wiatrom i dużej zmienności pogodowej. Obydwa kraje miały, od wieków, podobne surowce do projektowania wzornictwa użytkowego. Na naszych terenach żyły i żyją zwierzęta, z których pozyskuje się wełnę, skórę; pod dostatkiem było zawsze drewna, słomy, lnu.

Wystawa jest wyraźnym nawiązaniem projektantów do przeszłości, żywo jednak reaguje na wymogi współczesnego człowieka. Wpisuje się ponadto we współczesny nurt ekologiczny. W tym miejscu przychodzi mi na myśl intensywne skojarzenie do logiki lojalności  wobec planety. Ludzkość coraz wyraźniej uświadamia sobie, że zasoby naturalne są tylko częściowo odnawialne i to w coraz mniejszym zakresie. Na bazie tej logiki zaczynają powstawać nowe trendy upatrujące harmonii w prostocie i w pierwotnych technologiach produkcji. Docenione zostały  naturalne tkaniny - wspaniałe wełniane pledy, proponowane z takimiż samymi pufami, imitującymi surowe piękno kamieni, ręcznie przędzione nici na płaszcze, wełna ze specjalnego gatunku owiec używana do produkcji estetycznych, ergonomicznych strojów sportowych, meble wytwarzane z odpadów drewnianych, papierowe abażury. Efektowna biżuteria z recyklingu, tudzież z węgla kamiennego, lecz czy elegancka kobieta miałaby ochotę założyć ją? To już zupełnie inna kwestia.

Na wystawie proponowane eksponaty wydają się być celowe i przemyślane; chociażby niezwykły w swej prostocie karmnik dla małych ptaków, czy osobna opowieść poświęcona pszczołom. Ku przestrodze, bowiem, kiedy na Ziemi wyginą pszczoły, wyginie też wszelkie życie. To teorie naukowe potwierdzone licznymi badaniami.

Wystawa jest zaprzeczeniem sztuki dla sztuki; tu wszystko ma wyznaczony cel, który czemuś służy.

Skandynawski i niszowy polski design mówią stop wyniszczającej planetę globalnej gospodarce. Są zwrotem od totalnego chłamu bezlitośnie zalewającego świat, w kierunku alternatywy, jaką promują.