Tajemnica

Zwykło się mówić, że oczy są zwierciadłem duszy. Halema ma piękną duszę, bo jej oczy są piękne. Wielkie, ufne, mądre. Szlachetnie wymodelowane, choć to dachowiec. Pewnie jej rodzice byli właścicielami szlachetnych genów.

Oczy Halemy zawsze były pełne treści, która kiedyś była tajemnicą. Wiedziałam tylko, że coś komunikują. Z czasem zaczęłam rozumieć ich mowę.

Kotka, w wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności, musiała zmienić dom na duży, piętrowy z ogrodem. Zaczęła żyć w stadzie i wychodzić na zewnątrz.

Jej oczy przeszły metamorfozę. Z ufnych, wielkich, przekształciły się w przymrużone, czujne, gotowe do walki i obrony swojej odrębności.

Wciąż towarzyszy jej ciekawość świata. Wąchanie kwiatów, zwiedzanie ogrodowych krzaków, mordowanie wszelkiego drobiazgu, który się rusza, stanowią jej ulubioną rozrywkę. Pozostała, jak każdy kot, dzikim zwierzęciem.

W moim sercu zajmuje ważne miejsce i tak już zostanie. Często myślę o niej. Czekam niecierpliwie na zdjęcia i opowieści z jej obecnego życia.

I zadaję sobie pytanie.

Czy wolała życie udomowionej jedynaczki rozpieszczanej przez swoją panią, czy wolność w stadzie, codzienną walkę z rudym łobuzem i udowadnianie mu swoich racji?

Za dużo wymagam od tych tajemniczych oczu. Tego mi nie powiedzą.