Kim byłam w przeszłości

Byłam kiedyś małym, uroczym pieskiem, żyjącym w nieprawdopodobnym luksusie, bardzo kochającym swojego pana, który mnie rozpieszczał do granic możliwości. Żadnych trosk, zawsze pełna miska, urozmaicony tryb życia – żyć nie umierać! Aż tu nagle, jak grom z jasnego nieba, nieszczęście! Pan nagle umiera, leży po udarze kilka godzin, a ja nie rozumiem, co się dzieje! Córka pana obiecała mu przed...

Rzecz, która mi towarzyszy

Radio i jego magia to coś, co przemawia do mnie najsilniej. Towarzyszyło mi ono zawsze w mojej samotnej codzienności i czyni to nadal. Opiniotwórcza, lecz czasem i prześmiewcza radiowa „Trójka”, Wariacje Goldbergowskie w porywającej wizji Glena Goulda – w ambitnej, przejętej swą edukacyjną misją „Dwójce”, czy wreszcie „Radio Pogoda” w Krakowie (102,4 FM ), przywracająca w chwilach nostalgii...

Moja ulubiona zabawka

W dzieciństwie moimi ulubionymi zabawkami były książki, które uwielbiałam i pochłaniałam namiętnie. Rodzice kupowali mi je masowo, znając moje upodobania, a ponieważ książki były wtedy dość drogie, korzystali nieraz z zasobów antykwariatów, gdzie w postaci używanej były dużo tańsze. Kochałam książki i lalki mogły dla mnie nie istnieć.

Ulubioną przeze mnie zabawą była zabawa w chowanego...

Życie jest absurdem

Często musimy robić coś przeciw sobie. Przeważnie źli ludzie odnoszą większe sukcesy w życiu niż dobrzy. Nieraz powinie nam się noga, choć nie powinna. Robimy często rzeczy, na które nie powinniśmy mieć ochoty Czasami przypadek krzyżuje uprzednie podjęte przez nas plany. Często dzieci przerastają rozumem i zdolnościami swych rodziców. Mordercy uchodzi nieraz płazem zbrodnia, dzięki odpowiednio...

Spotkanie

Na meczu Cracovii z Ruchem, obok loży VIP-ów, kłębił się tłum kiboli, wykrzykujących niecenzuralne słowa pod adresem prezesa Filipiaka. „Co pan sobie myślisz, przecież ten czarnuch Saidi umie tylko dryblować, a strzelać do bramki to mu się zdarza raz na sto oddanych strzałów. Wyrzuć pan tego pacana, a sprowadź Messiego -przecież Cię na to stać!”

Rozbrykany szkrab w piaskownicy sektora...

Bajka

Zosia pragnie wybrać się sama nad rzekę. Mama nie pozwala jej iść, ale Zosia wymyka się z domu. Po drodze spotyka Antka, który ofiarowuje jej swe towarzystwo. Razem siedzą nad rzeką, zastanawiając się, czy wejść do wody. Zosia boi się wody, nie umie pływać, ale Antek chciałby się zanurzyć. Antek, proponuje nauczyć Zosię kilku podstawowych ruchów pływackich.

Antek wchodzi do wody, Zosia...

Strony